wtorek, 8 marca 2016

DZIELNICOWO - NIE TYLKO BP (I NIE TYLKO KWARTAŁ KULTURY...)


Przy okazji organizacji spotkania w Książnicy Kopernikańskiej pt. KWARTAŁ KULTURY – BYDGOSKIE PRZEDMIEŚCIE (30 marca, godz. 18.00 = ZAPRASZAM!), z autorką książki pod tym tytułem – Pauliną Berlińską i Jej rozmówcami, taka refleksja społeczno-przedmieściowa przyszła mi do głowy. Związana z działającymi w poszczególnych dzielnicach stowarzyszeniami.

Są różne. Od pierwszego – modelowego – Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście, którego wpływ na lokalną społeczność i przestrzeń dzielnicy oraz – szerzej – na sposób rozumienia, postrzegania i kształtowania miasta i przestrzeni wspólnej, już widać. Na ochronę tego historycznego przedmieścia, z ogromną liczbą zabytków (nieważne, że młodszego pokolenia). To za sprawą tu skupionych społeczników BP zostało wpisane jako obszar zabytkowy do Rejestru Zabytków (2011). Za ich w dużej mierze sprawą doszło do rewitalizacji Parku Miejskiego, z uwzględnieniem głosu mieszkańców (konsultacje nie były wcale jeszcze powszechnym zjawiskiem…). I tak dalej, i tak dalej. Strona internetowa jest wielka i bogata, z mnogością wątków i tematów przeróżnych. Za rekomendację najwyższego lotu wystarczy kapitalna ILUSTROWANA HISTORIA BYDGOSKIEGO PRZEDMIEŚCIA. Każdy torunianin powinien zajrzeć! Czy zakładka dotycząca Święta BP, które skupia całą rzesze pasjonatów i miłośników: miasta, dzielnicy, kultury, zabawy, wspólnego działania, kreacji, rekreacji i edukacji, po prostu robienia czegoś RAZEM. Święto BP jest organizowane już po raz szósty (18 VI 2016).



Stowarzyszenie Stawki (zał. 2010) = coraz bardziej aktywne. Chwalebne jest porządkowanie cmentarzy, zachęcanie do i udział w konsultacjach społecznych, aktywne zbieranie okruchów historii. Na stronie wyjątkowo i baaardzo skrupulatnie wyliczone są stawkowe zabytki. Nowością na stronie są wspomnienia = cenne! Tym bardziej, że nie ulokowane tu wtórnie, ale aktywnie przez członków pozyskiwane.

Nasz Podgórz (zał. 2010): misja = zero. A w Statucie, w punkcie „cele”, taka lista, że łał!21 pozycji dotyczących WSZYSTKIEGO…, łącznie z promocją zatrudnienia i ochroną praw człowieka (!) itp. itd. Programy i działania = zero; Aktualności – ostatni wpis z lipca 2015 Rada Okręgu – info nieaktualna (od co najmniej 1,5 roku).

Większość (ambitnych) zakładek pusta, albo info, że „wkrótce” (od baaardzo dawna). Wciąż wisi komunikat: Aktualnie trwają prace aktualizacyjne strony - zawartość niektórych zakładek może być chwilowo niedostępna. Co najmniej 1,5 roku…, może dłużej?

Za to na Facebooku liczne informacje z Podgórzem nie związane (co mają do Podgórza: powstanie warszawskie, żołnierze wyklęci itd.?). Cytując klasyka (Ryszard Ochódzki z Misia...) chciałoby się powiedzieć: nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy peweksami! Jeśli stowarzyszenie na rzecz lokalnej społeczności, to jak dla mnie:  BEZ ideologii, Wielkiej Historii, polityki. 
Nie akceptuję "polityki historycznej" budującej mity bez szacunku dla faktów, działającej na emocje, a nie na rozum, pojmowanej w kategoriach czarne - białe.  Nie akceptuję zawłaszczania symboli.  Żołnierze wyklęci dziś stali się instrumentem segregacji Polaków na patriotów i zdrajców.  Nie akceptuję faktu, że dziś "jedyny obowiązujący" patriotyzm to ten w wersji narodowo-katolickiej, w duchu Sienkiewicza; jest jeszcze obywatelsko-europejski, w duchu np. Normana Davisa...)

Oprócz tego, co interesuje prezesa stowarzyszenia, naprawdę jest więcej spraw i problemów, które interesują podgórzan!

Aktywność Naszego Podgórza widoczna była przed wyborami samorządowymi… (2010, 2014). Co subtelnie opisałam w toruniarni (Kariera odwrócona).
Podgórską Sobotę zainspirował i jej organizację koordynował kto inny… (Dom Muz).

Nie chcę się dalej pastwić nad Naszym Podgórzem, ale jeszcze nazwa = nie mogę pozostawić bez komentarza. Żadne z dzielnicowych stowarzyszeń, oprócz podgórskiego, nie używa zaimków dzierżawczych. Słusznie. Bo użycie zaimka NASZ automatycznie wyklucza ze wspólnoty nie-członków. Wiem, wiem, czepiam się – ale to nie tylko nadwrażliwość językowa. Myślimy językiem = każde słowo ma znaczenie.
Przykre, tym bardziej że jestem podgórzanką...



Najmłodsze jest Stowarzyszenie Jakubskie – Mokre (zał. 2013), dostępne (z tego, co wiem) tylko na Facebooku, niestety, co ogranicza dostęp nie-facebookowych użytkowników. O tym stowarzyszeniu wiem najmniej, pora to zmienić :-) Wiem, że lokalna społeczność myśli o działaniu w rodzaju święta dzielnicy. Trzymam kciuki!


Taka inwentaryzacja wyszła..., z odcieniem nieco publicystycznym :-) Wszystko z powodu dzielnicowego zaangażowania – ale bez jakiejkolwiek myśli i sugestii zawłaszczania tych miejsc dla siebie. Organizacje pozarządowe tego rodzaju  
mają budować lokalną wspólnotę – PONAD podziałami, polityką i własnym, partykularnym interesem
Inaczej członkowie będą mieli prawo czuć się jak instrumentalnie wykorzystywani. A tego chyba nikt nie lubi...








1 komentarz:

  1. Dostałam lekki - słuszny - ochrzan i bijąc się w piersi już staram się poprawić :-) Prace na cmentarzach to przede wszystkim LAPIDARIA - ZAPOMNIANE CMENTARZE POMORZA I KUJAW (http://lapidaria.wikidot.com/). No i Nasz Podgórz też aktywnie w tych działaniach uczestniczył - co racja, to racja. Więc prostuję, podaję i przepraszam za niedopatrzenie.

    OdpowiedzUsuń