Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 6 lutego 2017

INFRASTRUKTURA PODGÓRZA (SERIA PODGÓRZ)

Podgórz przed przyłączeniem do Torunia (1938) był samowystarczalny w dziedzinie infrastruktury. Na początku XX w. wybudowano na Kluczykach stację wodociągów i zakład gazowniczy ze zbiornikiem (1908).

Archiwum Państwowe w Toruniu.

W pracach dotyczących tych zakładów w 1930 roku uczestniczyła m.in. Fabryka Konstrukcji Żelaza Przemysław Winiarski, „z miasta” oczywiście. Kapitalny jest nagłówek papieru firmowego, z panoramą Torunia w tle, co nieco fantastyczną (ale z rozpoznawalnymi elementami) + mocno fantastyczną wizją zabudowań zakładu Winiarskiego.


Wcześniej w Kluczykach były młyn wodny, staw i struga, ogród wycieczkowy – w 2. połowie XIX w. miejsce rekreacji dla torunian. Po wybudowaniu linii kolejowej do Bydgoszczy (1861) ulokowano tam przystanek kolei żelaznej. Jeszcze a propos Kluczyków – natknęłam się też na plan ze szkołą ulokowaną w narożniku ulic Poznańskiej i Kluczyki (niezrealizowany).

Torunian i podgórzan dzieliła i łączyła Wisła – przeprawom służył most kolejowo-drogowy (1870-1873) oraz różne jednostki pływające. W latach 20. XX w. podejmowano próby z komunikacją autobusową na lewobrzeże, jednak na krótko:
--- 1924 – między dworcami: Toruń Miasto – Toruń Główny, 
--- w 1926 roku Podgórz Rynek – dworzec Miasto (Pomorska Fabryka Samochodów, Motorów i Maszyn Bracia Cierpiałkowscy).

Fot. ze zbioru Marii Błęckiej.
Wraz z oddaniem do użytku nowego mostu drogowego (1934) uruchomiono linię tramwajową na dworzec Główny, a po obu stronach mostu ustawiono nowoczesne wiaty przystankowe (proj. inż. arch. Zbigniewa Wahla).

CZY WIESZ, ŻE?

W Podgórzu w latach osiemdziesiątych XIX w. myślano o wybudowaniu szpitala? Na jednym z planów tzw. starej szkoły (ul. Poznańska 127) zaznaczono teren dla budynku lecznicy.

To, według mojej wiedzy, pierwsza informacja o tego rodzaju placówce w Podgórzu. Czy po idei samej i planach nastąpił etap projektowania budynku? Dlaczego szpital nie powstał? Pewnie z powodów, jak zawsze – zabrakło pieniędzy…

Na Podgórz mogły jeździć trolejbusy – otwarcie linii rozważano w momencie oddania do użytku nowego mostu drogowego. Ostatecznie wybrano tramwaje (zwane kiedyś „koleją elektryczną”).


W oficynie domu Fabryki Wód Mineralnych i Rozlewni Piwa Jan Serafin (ul. Poznańska 97, budynek niezachowany), podczas okupacji hitlerowskiej mieszkała rodzina Zakrzewskich – z młodym Tadeuszem, później zasłużonym podgórzaninem i torunianinem. 

(Tu impresja na temat miejsca PO tym budynku.)

niedziela, 5 lutego 2017

PODGÓRSKI MAGISTRAT (SERIA PODGÓRZ)



Aż do czasu pracy nad wystawą w Archiwum Państwowym, podczas której odkryliśmy baaardzo ciekawe plany miasta Podgórza, trapiło (niektórych) podgórzan pytanie: gdzie był magistrat przed wzniesieniem nowego ratusza w 1907 roku? Obecnie to przychodnia + mieszkania przy ul. Poznańskiej 63/65. Dziś zagadka rozwiązana – było to w skromnym budynku na rogu ulic Parkowej i Środkowej, ponoć z 1853 roku. (Pierwszy, drewniany budynek, będący siedzibą władz podgórskich, spłonął w 1813 roku.)

Ul. Pułaskiego to dzisiejsza ul. Poznańska oczywiście.
Archiwum Państwowe w Toruniu.

Dawny magistrat: od strony ul. Parkowej,
niżej - od strony ul Środkowej.

Na przeciwległym krańcu tej ulicy – Magistratstrasse (ul. Parkowa), ulokowano park miejski. Znalazłam dokumenty, z których wynika, że nazywano go Parkiem Józefa Piłsudskiego. Co ciekawe, jest to korespondencja z Magistratem Podgórza, datowana na rok 1934 – czyli upamiętnienie Marszałka jeszcze za życia. 

W pobliżu parku, niedaleko ratusza, wzniesiono domy dla urzędników (ul. Urzędnicza 2 i ul. Parkowa 4). Ul. Urzędnicza przez krótki okres w połowie 30. XX w. nazywała się: Kolejarska. Z historycznego punktu widzenia obie nazwy były zasadne, bo ulokowano tu także domy dla kolejarzy (ul. Urzędnicza: 12, 14, 16).

Ciekawostka z dziedziny ulicologii  – od 1935 roku ul. Parkowa nosiła imię Bronisława Pierackiego, zastrzelonego w 1934 roku polityka i ministra. Jego śmierć miała wpływ na podjęcie decyzji o utworzeniu w Berezie Kartuskiej obozu odosobnienia dla przeciwników sanacji. Ulice imienia Pierackiego były w Warszawie i... Podgórzu. Nazwa ta ostała się co najmniej do kwietnia 1945 roku.

czwartek, 2 lutego 2017

KROWI MOSTEK - CIĄG DALSZY (SERIA PODGÓRZ)



Stanisław Jasiński, podgórski ziomek, dopowiedział historii Krowiego Mostka ciąg dalszy (dziękuję!):

--- w okresie międzywojennym dobudowana została środkowa, betonowa część tunelu,

--- w czasie II wojny światowej tunel wykorzystywano jako podobóz dla jeńców radzieckich, którzy zbudowali jego część wylotową: tę niższą, betonową, pod torami dla ciężkich pociągów. Jeńcy pracowali także przy budowie dzisiejszej ul. Nieszawskiej.

Co do jeńców - nie bardzo sobie to wyobrażam (?). Czy wiecie coś więcej na ten temat?


Okazuje się, że tak to wyglądało, jak dopowiedział (na fb) Stanisław Jasiński: Na początku i końcu najstarszej części Krowiego Mostu były drewniane wrota, zamykane łańcuchem na noc. W środku były trzykondygnacyjne prycze drewniane. Jeńcy byli tam około roku, na przełomie 1941/1942 - informacja pana Jan Neumana z Podgórza. Wachmani mieli posterunek w schronie z przełomu XIX/XX wieku przy ul. Wiślanej, na wysokości mojego podwórka przy Poznańskiej 74. Schron został zburzony około 1990 roku.
To cenne informacje, dziękuję!



środa, 1 lutego 2017

KTÓRĘDY NA WYPAS Z BYDŁEM, CZYLI KROWI MOSTEK (SERIA PODGÓRZ)



Podgórzarnia rozpoczyna „produkcję” trochę od końca, ze względu na zapotrzebowanie społeczne 😉. Planowałam posty zasadnicze + na koniec drobiazgi „na marginesie lewobrzeżnych kwerend”, ale w końcu chronologia nie ma tu znaczenia, do postów każdy może sięgać w dowolnej kolejności, jeśli znajdzie czas i ochotę.
To zapotrzebowanie społeczne wynika z mającego nastąpić – wreszcie! – remontu jednej z arterii podgórskich, czyli tak zwanego Krowiego Mostka. Na remont czekał baaaardzo dłuuuugoi wciąż jeszcze czeka! Pierwszy sukces 😉 = zamknięcie podziurawionej do imentu drogi, przeciekającego wiaduktu itd. Co dalej? Remont ma być podobno JUŻ W TYM ROKU…

Fot. Piotr Wróblewski

Znacie to miejsce? = przejście / przejazd pod nasypem kolejowym w osi ul. Wiślanej. Na wikimapii nazwano go… deptakiem
😊 Czarna czeluść tunelu z mega dziurawym jezdnio-czymś-tam na poziomie gruntu w niczym nie przypomina deptaka, podobnie jak… mostu – prowadzi wszak POD wałem. To zdaje się najdłuższy tunel w mieście.


 
Fot. Michał Kadlec

Znacie historię Krowiego – nomen omen – Mostka? (wyjąwszy tę o genezie nazwy – to droga / przejście, którym prowadzano bydło na nadwiślańskie łąki, na wypas). Ja dopiero tę historie poznaję… Dodam, że krowie mostki to specjalność nie tylko miejscowa (są i w innych miastach).
Archiwalna kwerenda do wystawy w Archiwum Państwowym pt. PODGÓRZ SPRZED LAT. Z ŻYCIA CYWILÓW I WOJSKOWYCH i w tym przypadku okazała się przydatna – dzięki niej mogę uchylić rąbka krowio-mostkowej tajemnicy.

Ze zbiorów Archiwum Państwowego w Toruniu.


Jego historia sięga
końca lat siedemdziesiątych XIX w. Jeden z planów Podgórza, z 1879 roku, ukazuje tę część miasta przed wytyczeniem nowej ulicy i już z jej projektowanym przebiegiem. W osi ulicy – dzisiejszej Wiślanej – zaznaczony jest przejazd / przejście – prostopadle do torów kolejowych, które ograniczały Podgórz od strony północnej (jak poligon – od południa). To najstarszy dokument dotyczący naszego „mostku”, jaki widziałam. Ciąg dalszy niemal 140-letniej historii czeka na opracowanie…   

Fot. Maciej Koziński

O mnie

Moje zdjęcie
TORUNIARNIA i TORUNIARKA – jak firma i jej przedstawicielka. Tak właśnie ma być. Toruń to moja „firma”, na rzecz której pracuję od lat. Ten drugi neologizm – co do genezy analogicznie jak szafiarka. Toruniarką jestem od dawna. A zacięcie edukacyjne i przymus działania na rzecz dobra wspólnego należą do katalogu moich (licznych) wad. Jestem historykiem sztuki, zabytkoznawcą, regionalistką, muzealniczką (raczej byłam; zwolniona po ponad 26 latach pracy w Muzeum Okręgowym, zob. http://forum.pomorska.pl/mobbing-w-torunskim-muzeum-dyrektor-to-nas-nie-dotyczy-t92558/). Pracuję społecznie w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Będzie o: kulturze i sztuce Torunia, o zabytkach, rzemiośle artystycznym i wątkach obocznych. Także o mojej dzielnicy – Podgórzu. Rzeczy nowe, stare, wnioski, refleksje i pytania. Oby ciekawe... /TORUNIARKA – Katarzyna Kluczwajd/ https://www.facebook.com/katarzyna.kluczwajd Blog nie mógłby zaistnieć bez prac Andrzeja R. SKOWROŃSKIEGO – najlepszego fotografa dokumentalisty sztuki toruńskiej i w Toruniu. Andrzej ma zdjęcie każdego miejscowego zabytku i ciekawego miejsca, a jego ogromny album jest zawsze otwarty dla badaczy, tak jak On – dla przyjaciół.