Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZABYTKI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZABYTKI. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 kwietnia 2019

MŁODSZE POKOLENIE 9. = MIEJSCA DO MIESZKANIA I DO (ZA)PAMIĘTANIA

Toruniarnia nieczynna 😕, ale waga wiadomości o 9. konferencji z cyklu ZABYTKI TORUŃSKIE MŁODSZEGO POKOLENIA tę nieczynność na chwilę zawiesza 😉 Tym razem rozmawiamy o "Miejscach do mieszkania i do (za)pamiętania: domy, pomniki, cmentarze"
Tej tematyce poświęcone były dwa spacery Toruńskich Spacerów Fotograficznych (w marcu i kwietniu). Na plakacie Zdjęcie Miesiąca III 2019 = Darek Chwiałkowski.

Zapraszam
11 V 2019 do Biblioteki Diecezjalnej, 
na godz. 9.00
(uwaga!, tym razem nieco wcześniej niż zwykle).


 INFORMACJE I PROGRAM:
Po „miejscach dla kultury i rozrywek” podejmujemy temat „miejsca do mieszkania i do (za)pamiętania”: osiedla / domy – cmentarze / miejsca pochówków, czyli miejsca, które są obok siebie i / lub w tych samych miejscach. Nie tyle chodzi o ich osobne historie, ale o funkcjonowanie w przestrzeni i społeczności Torunia. Celowo łączymy problematykę dotyczącą miejsc o funkcjach mieszkaniowych i miejsc pamięci (cmentarzy i upamiętnień różnego rodzaju) w kontekście miasta, które żyje i rozwija się (wymaga przestrzeni) oraz kwestii troski o pamięć, która jest (powinna być) kategorią niezmienną, uniwersalną. Takie sformułowanie programu, w duchu troski i o zabytki, i o niematerialne dziedzictwo związane z miejscem, ma skłonić do refleksji nad dzisiejszością „ponad” przeszłością. No właśnie: obok czy ponad? (przypomnę tu przypadek "nagrody po / na trupach"...)

PROGRAM
godz. 9.00
>> Powitanie, wprowadzenie
>> Aleksandra Sojak-Borodo, Toruń, Rubinkowo jako tworzywo działań artystycznych
>> Anna N. Kmieć, UMK, Rubinkowo. Doświadczanie a zapamiętywanie [dot. Rubinkowa]
>> Anna Hildebrandt-Fijorek, Gdańsk, Świadomość zamieszkania w przestrzeni i czasie – teren dawnej Rzeźni Miejskiej w kontekście przemian
>> Marcin Orłowski, Toruń, „Niech ci ziemia lekką będzie”, czyli rozważania toruńskie o zalewaniu przeszłości betonem zapomnienia [m.in. o osiedlu na miejscach mogił obozu wojennego na Glinkach]
>>
Dyskusja
godz. 11.30 przerwa kawowa
godz. 12.15
>> Jarosław Pawlikowski, Muzeum Etnograficzne w Toruniu, Kompleksy koszarowe na terenie twierdzy Toruń w latach 1815-1920. Zarys problematyki na wybranych przykładach
>> Katarzyna Kluczwajd, WBP Książnica Kopernikańska, Pomniki i posągi w przestrzeni Podgórza pod Toruniem – świadectwa pamięci / tożsamości wielokulturowego miasta
>> Michał Pszczółkowski, ASP w Gdańsku, Inicjały i napisy na elewacjach – świadectwa wielokulturowej codzienności Torunia
>> Toruńskie Spacery Fotograficzne, Miejsca do mieszkania i do (za)pamiętana w Toruniu lewobrzeżnym
>>
Dyskusja
ok. godz. 14.30 podsumowanie, zamknięcie obrad

Podczas konferencji dostępny będzie – w cenie promocyjnej – 8. tom serii pt. Miejsca dla kultury i rozrywek: idee, architektura, ludzie. 
Zapraszamy na spotkanie promocyjne dotyczące tej książki: 13 V podczas Toruńskiego Kiermaszu Książki Regionalnej (Biblioteka Uniwersytecka, godz. 17.00).

 

czwartek, 3 stycznia 2019

PODGÓRZA STRATY WOJENNE I INNE - cykl PODGÓRZ SPRZED LAT


Thorner Freiheit, 28 II 1941.

Uwaga, uwaga,
powraca cykl spotkań PODGÓRZ SPRZED LAT!

Cykl, rozpoczęty w 2017 roku,
miał chwile przerwy na pracę, pracę, pracę,
aby kolejne prezentacje były ciekaw(sz)e… 

Jeśli masz czas i ochotę, a przede wszystkim potrzebę poznawania swojego miasta od przedmiejskiej strony, zapraszam do filii Książnicy Kopernikańskiej na Podgórzu (Poznańska 52). To także dobra okazja także do tego, aby podzielić się wspomnieniami...


Spotykamy się w bibliotece w pierwsze poniedziałki miesiąca 
(póki co podaję te z 1. półrocza 😉):

7 I – Podgórza straty wojenne i inne kontekst 
24 I 1945 (wielki wybuch na torach kolejowych,
który zniszczył centrum Podgórza),
ale też innego 24 I z zamierzchłej historii...


4 IIPodgórskie pomniki i posągi w przestrzeni miasta – w nawiązaniu do postaci św. Walentego, który obchodzi swoje święto 14 II.

4 IIIPodgórz inwestuje – nowa część miasta, infrastruktura i… obietnice – rzecz bynajmniej nie o dniu dzisiejszym 😉

Kolejne spotkania w dniach: 1 IV, 6 V, 3 VI – szczegóły w toruniarni w stosownym czasie (oczywiście także na stronie Książnicy). 

Tak „na całego” rozpoczęło się od projektu Piszemy historii Podgórza ciąg dalszy, który zrealizowałam z Domem Muz (2013), potem współpracowałam z Agnieszką Dąbrowską i Martą Siwicka z Domu Muz przy tworzeniu PODGÓRZA WIDMO. A na końcu (na razie!, tj. na obecnym końcu 😃) powstała książka Podgórz. Toruńskie przedmieścia sprzed lat. Na dodatek jako pierwsza z nowej serii Domu Wydawniczego Księży Młyn w Łodzi, który specjalizuje się w regionaliach (ciąg dalszy nastąpi, praca wre... 😊). Po PODGÓRZU WIDMO dalej poooo-szłooo! W tak zwanym międzyczasie była wystawa w Archiwum Państwowym, w ramach cyklu konferencji Zabytki toruńskie młodszego pokolenia, były spotkania, prezentacje podczas konferencji wspomnianego cyklu i osobna sesja poświęcona zabytkom lewobrzeża = histeria zbiorowa… Były spacery po Lewym Mieście – historyczne, także fotograficzne (i tutaj jeszcze), w ramach Festiwalu Nauki i Sztuki. Mam opracowanych kilka tras 😀. Były posty liczne w toruniarni (trzeba poszperać), m.in. SERIA PODGÓRZ, jak na przykład o (znikającym i niemal już „znikniętym”) centrum Bernera

A teraz spotkania w bibliotece na Podgórzu,
podczas których zamierzam wykorzystać materiał
zebrany m.in. podczas przygotowywania książki,
który z różnych powodów nie znalazł się w publikacji.
To także okazja do refleksji  

– nieustającej – nad historią pajęczyną historii,
nad relacjami historii i codzienności
i naszego miejsca w nich obu.




niedziela, 16 grudnia 2018

KSIĄŻKO-ŻNIWA – W SAM RAZ NA ŚWIĘTA

Zaniedbałam toruniarnię...😩😕 
Pracy i obowiązków za dużo, czasu za mało...😕
Fot. MAGICZNE... - Witold Bargiel

Pocieszam się, że z tego pracy i obowiązków (na własne życzenie) NADMIARU jest efekt wymierny: tak się składa, że w całkiem ostatnim czasie (koniec października – początek grudnia) wy-dałam / wy-produkowałam trzy książki:
W witrynie księgarni CENTRUM
obok "starego" Torunia, którego nie ma

2/
Praktyczny patriotyzm 1918/1920-2018: różne odsłony niepodległości koniec XI (Toruński Oddział Stowarzyszenia Historyków Sztuki). To 7. tom serii Zabytki toruńskie młodszego pokolenia. Tu wystąpiłam tylko / „tylko” jako: zawartości konstruktorka, naukowa redaktorka (wspólnie z Michałem Pszczółkowskim), językowa korektorka, artykułu i wprowadzenia autorka.

7 tomów, 8 konferencji,
ósmy tom ma być gotowy na dziewiąte spotkanie cyklu 11 V 2019.
Graficzny projekt serii Kamil Snochowski.
 


Trzy książki
? czy tylko? 😮😏 Pytanie zasadne, bo byli fani młodszego pokolenia, dla których oczekiwanie na tom z sesji majowej był nie do wytrzymania…: „tak dłuuuuuuuugo czekałam/-em!” (Przy okazji dzięx za dobre słowo o cyklu i konferencji listopadowej.) Pytanie zasadne, bo na premierze książki o Podgórzu padały pytania: a kiedy kolejny tom tej serii? W domyśle: jak najszybciej, o którym z przedmieść?

Akurat przed świętami = w sam raz na prezenty! Każda książka inna – choć wszystkie dla lubiących nasze miasto, w myśl mojej zasady: Toruń to stan ducha i umysłu 😊
Czyli książki DLA (odpowiednio):
1/ dla amatorów gimnastykowania rozumku i czytania między wierszami, lubiących inspiracje i językowe zabawy, humor i ironię, „wchodzenie w posiadanie wiedzy” tak trochę przy okazji;
2/ dla pasjonatów dziejów kultury miasta poznawanej – z cyklem „młodszego pokolenia” – w przystępny i atrakcyjny sposób, książka z pięknymi zdjęciami Spacerowiczów (Stowarzyszenie Toruńskie Spacery Fotograficzne); ten tom związany z setną rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę – tu pokazaną w sposób praktyczny i nie zawsze oczywisty;
3/ dla wielbicieli lewobrzeża i odkrywania historii przedmieść - opowieść o dawnym Podgórzu i podgórzanach ukazuje tradycję miejsca, są i nowe ustalenia, i niepublikowane wcześniej fotografie.

Pozycje 1/ i 3/ „premierowałam” 😁/ prezentowałam / promowałam w Książnicy Kopernikańskiej (i nie tylko), ale każda książka to kolejne tropy, kolejne ścieżki poszukiwań, kolejne działania, które się nie kończą.
Nie kończą...,
więc zapraszam na kolejne spotkanie piernikajkowe 
– w ramach cyklu KSIĄŻKOŻERCY
organizowanego przez Wojewódzki Ośrodek Animacji Kultury:
19 XII, godz. 18.00, ul. Szpitalna 8.
 
Podczas spotkania 
opowieść i rozmowa o naszym mieście i książkach, 
o kreatywnym podejściu do rzeczywistości, 
o tym, jaki użytek można robić z wiedzy, 
o tym, że myślimy językiem i widzimy to, co wiemy. 
I takie tam pytania (retoryczne) typu: 
czy refleksja ułatwia życie? 
Po co komu kultura? 

W biegu i szale zakupów jedzeniowych i prezentowych, w przedświątecznym pędzie (staram się unikać tego stanu, jak mogę…), warto pomyśleć o chwili zatrzymania się. Pomyśleć o radości adwentu – okresu oczekiwania, który ma przynieść dobro / Dobro, nie to materialne przecież…

poniedziałek, 26 listopada 2018

ROZRYWKOWO, ALE NA POWAŻNIE: IDEE, PIĘKNO, REFLEKSJA = MŁODSZE POKOLENIE NR 8


W minioną sobotę przez kilka godzin oddawaliśmy się – współczesnemu całkiem, ale i dawnemu – byciu razem i uczestniczeniu w kulturze. Współczesnemu, bo tu i teraz (choć trudno czasem uczestnikom obrad powstrzymać się od klikania w smartfon…), dawnemu (żeby nie powiedzieć archaicznemu 😕…), bo przenieśliśmy się w czasie – do XIX w., lat międzywojennych. Daaawno, daaawno temu owemu byciu razem i wspólnemu oddawaniu się kulturze służyły wynalazki – fotografia, oglądana najpierw gromadnie w fotoplastykonach, z czasem w zaciszu domowym, żywe obrazy w teatrach świetlnych, czyli film w kinach, która to sztuka odmieniła świat i przyczyniła się do epokowych zmian, dotyczących m.in. postrzegania roli kobiety.

Jako "przerywnik" 😏 ilustracje niektóre z mojego referatu
nt. restauracji-ogrodów w kulturowym pejzażu Torunia
(prezentacja dotyczyła Viktoria Park i Tivoli).
Tu kilka projektów i planów Viktoria Park z k. XIX i pocz. XX w.
(lokal na rogu Grudziądzkiej i Szosy Chełmińskiej),
z zasobów Archiwum Państwowego w Toruniu.
Więcej w książce...

 
Tu projekt drewnianego budynku z salą wielką (koncertowa / balowa / taneczna)
od strony ul. Grudziądzkiej,
oraz plan sytuacyjny, oba z 1885 r.
Na planie zaznaczona kręgielnia.


Miejsca dla kultury i rozrywek: idee, architektura, ludzie to kolejny podjęty przez nas temat, po PRAKTYCZNYM PATRIOTYZMIE... (tu cudowne foto Spacerowiczów), pozostający w orbicie wielkich obchodów wielkich rocznic: krajowych – 100-lecia odzyskania niepodległości, 100. rocznicy uzyskania praw wyborczych przez kobiety, oraz lokalnego jubileuszu – 95. urodzin Książnicy Kopernikańskiej (1923-2018). Rozmawialiśmy zarówno o kulturze wysokiej (Muzeum Ziemi Pomorskiej, Książnica Miejska im. Kopernika), jak i kulturze popularnej (zob. program = za chwilę będzie to książka 😊). Zabrakło jednak niektórych tematów, bo brak autorów chętnych do ich podjęcia… Dotyczy to np. planów hitlerowców z okresu okupacji dotyczących kultury: budowy wielkiego centrum muzealnego przy Rynku Staromiejskim, w miejscu Poczty Głównej (ta do wyburzenia); budowy „kwartału kultury” na Bydgoskim Przedmieściu (co tylko zasygnalizowałam w referacie nt. kin). Zabrakło opracowania o Domu Żołnierza (ob. teatr muzyczny), o kasynach w mieście funkcjonujących – cywilnych i wojskowych, jak np. dobrej klasy budynek  kasyna przy ul. Fredry 6/8. Zachowane archiwalia pokazują ciekawe historie związane z jego lokalizacją. To miejsce ważne w kulturowym pejzażu Torunia, bo po pruskich wojakach wprowadziła się tu w latach międzywojennych szkoła oficerska Marynarki Wojennej, potem wojewoda pomorski. Cóż, znów marudzę, bo znów – jak po każdej sesji – mam trochę niedosyt… Ale ma też marudzenie pozytywne strony, bo implikuje pomysły i idee konferencji kolejnych 😁
Plan z 1911 r., już za czasów Łyskowskiej,
niżej projekt "sali nowej", murowanej, w głębi działki, 1912 r.


Gewerbeausstellung w Toruniu w 1913 roku,
na terenie Viktoria Park Łyskowskiej:
pocztówka (KPBC) i plan sytuacyjny z 1913 r.,
zaznaczony pawilon namiotowy dla wystawy.

Wielką radość sprawili mi wszyscy bez wyjątku Goście, którym chciało się sobotę spędzić na kulturalnej podróży w czasie, a wielką satysfakcję –
przedstawiciele rodzin bohaterów z tytułu sesji (...idee, architektura, LUDZIE): prawnuk Joanny Łyskowskiej – p. Piotr Bartlewicz (z synem) oraz córka Bogusława Magiery, bohatera pokazanego fragmentu filmu Panienka z chmur z 1929 roku – p. Jadwiga Tokarska z mężem (tak właśnie: żona ZE SWOIM mężem, a nie na odwrót, choć p. Witold znany wielce…). Ten akcent dbałości o język w warstwie nie tylko estetycznej, ale ZNACZENIOWEJ, podkreślam/łam celowo m.in. ze względu na wciąż obecny w mowie, często stosowany bezmyślnie patriarchat (przysłowiowa żona Steinborna…) oraz na 100-lecie praw wyborczych kobiet. Między innymi, bo ta językowa refleksja i staranność towarzyszą mi na co dzień.

Specjalny punkt programu stanowił pokaz wspomnianego fragmentu filmu z 1929 roku, odnalezionego przed kilku laty w magazynach Filmoteki Narodowej. Dzięki inicjatywie Michała Pieńkowskiego współpraca z Filmoteką ma szansę na kontynuację – na wiosnę planujemy pokaz starych filmów o Toruniu / z Toruniem / w Toruniu + wykład (mój) na temat najstarszych produkcji, które znamy tylko ze źródeł pisanych, więc nie do obejrzenia. Może odnajdą się gdzieś, kiedyś?, w magazynach niemieckich archiwów, filmotek? Marzeeenie…

Filmik zmontowany ze zdjęć Spacerowiczów (Toruńskie Spacery Fotograficzne) jest już tradycją, ale i tu było novum – informacja o kapitalnym pomyśle Małgorzaty Kos, która rzuciła nam wyzwanie (zwane czelendżem 😆 / ang.
/ Challenge): 100 razy Toruń na stulecie niepodległości. Niby proste, prawda? Wszędzie dokoła wszystkiego „100 na stulecie”. Wyzwanie polegało na tym, że:
- trzeba było zachęcić aż stu (!) Spacerowiczów, żeby zechcieli udać się we wszystkie wszystkie bez wyjątku zakątki miasta
- przygotować dla każdego z tej setki czelendżystów mapkę = Małgorzata pocięła plan Torunia na 100 części
- trzeba było trafić! – co nie zawsze było proste i oczywiste, jak się okazało
- zrobić tam zdjęcia
- i zamieścić 20 wybranych kadrów (tylko! trudny wybór!) na stronie TSF w okolicy świątecznej daty 11 XI. Tu o nim co nieco.
Efekty przerosły nasze oczekiwania – powstał fantastyczny, unikatowy, pierwszy tego rodzaju OBRAZ Torunia – bo powiedzieć „album” to za mało. OBRAZ Torunia badawczy i subiektywny, dokumentujący i impresyjny, kreowany wrażliwością i fotograficznym stylem każdego z autorów. Nie tylko gotyk na dotyk, Bydgoskie Przedmieście, Wilhelmstadt, forty, Rubinkowo, Podgórz, Rudak, Wisła, Winnica itp. itd., ale też miejsca i ostępy mało znane i rzadko odwiedzane. Teraz marzy nam się wystawa, mnie jeszcze album… Równie cenne jak prace Spacerowiczów są Ich komentarze: zachwyty odkrywaniem miasta nieznanego, "nowego", przygody na trasie i w drodze – żeby trafić, gdzie trzeba. A na dodatek w każdej z tych tras uczestniczymy WSZYSCY, co prawda tylko za pośrednictwem Facebooka, ale jednak. W stulecie poznajemy nie tylko 100 miejskich impresji, ale JESTEŚMY RAZEM, łączy nas idea, piękno i refleksja. To jedno z zadań kultury, tych WIELKICH zadań. Toruń ma szczęście do fajnych ludzi!

Nasz przedkonferencyjny spacer bibliotekowo-książkowy to były głównie dwa ważne miejsca (zabrakło czasu...): gmach TNT przy ul. Wysokiej 16 (pierwotna siedziba Książnicy) oraz jej nowy budynek przy ul. Słowackiego 8. Mogliśmy wejść wszędzie, a w Książnicy p. Anna Mazerska przygotowała mini pokaz zabytków ze zbiorów specjalnych (rękopisy i starodruki). Pełny spacer bibliotekowo-książkowy obejmuje wiele miejsc i wspomnień: bibliotek, księgarni, drukarni, antykwariatów, ale też wydawców książek i prasy, twórców książek: pisarzy, historyków itd., miejsc obecnych w literaturze dawnej i najnowszej (np. Anety Jadowskiej, „toruńskich” kryminałach). To całe mnóstwo miejsc związanych z takimi oto rodzajami działań:
  • litero-twórcy = literaci, badacze, dziennikarze, wydawcy, drukarze
  • książko-file / bibliofile = czytacze, zbieracze/kolekcjonerzy, badacze
  • książko-kontakt = biblioteki, księgarnie, antykwariaty.

Choć podczas sesji było rozrywkowo 😊, to jednocześnie i pomnikowo – wszak Książnica Miejska, Muzeum Ziemi Pomorskiej stanowiły w czasach II RP swego rodzaju pomniki polskości i pomorskości. Pomniki funkcjonalne i żywe, służące dobru ogólnemu, przyczyniające się do kształtowania i utrwalania narodowej i regionalnej tożsamości.  Szkoda, że na wielką rocznicę 100-lecia odzyskania niepodległości nie powstał jeden wielki pomnik,  taki jak w świętującej 100-lecie Finlandii – Helsińska Biblioteka Centralna, która ma być „sercem miejskiej społeczności, nośnikiem kultury, sztuki i zaangażowanej postawy obywatelskiej dostępnej dla każdego”  (nie wspominając o walorach architektonicznych).

Tak pojmowana nowoczesna instytucja kultury przywołuje od razu moje skojarzenia – jako muzealniczki (choć na wygnaniu) – z dzisiejszym muzeum, które często funkcjonuje jak ludeum raczej (choć decydenci / decydęci tego nie zauważają, no ale jacy decydenci, takie refleksje…). Makdonaldyzacja kultury oraz zachwianie proporcji pomiędzy misją a  nastawieniem na zysk powodują „rynkowe” konflikty – chore już na wejściu, bo tradycja i kultura nie są niczyją własnością. Wystarczy przytoczyć przykład niedawnej awantury z lokalnego podwórka: dyrektor Marek Rubnikowiczem i Muzeum Okręgowe kontra Żywe Muzeum Piernika (awantura trwa). No ale to z kulturą / ku...lturą niewiele ma wspólnego...




O mnie

Moje zdjęcie
TORUNIARNIA i TORUNIARKA – jak firma i jej przedstawicielka. Tak właśnie ma być. Toruń to moja „firma”, na rzecz której pracuję od lat. Ten drugi neologizm – co do genezy analogicznie jak szafiarka. Toruniarką jestem od dawna. A zacięcie edukacyjne i przymus działania na rzecz dobra wspólnego należą do katalogu moich (licznych) wad. Jestem historykiem sztuki, zabytkoznawcą, regionalistką, muzealniczką (raczej byłam; zwolniona po ponad 26 latach pracy w Muzeum Okręgowym, zob. http://forum.pomorska.pl/mobbing-w-torunskim-muzeum-dyrektor-to-nas-nie-dotyczy-t92558/). Pracuję społecznie w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Będzie o: kulturze i sztuce Torunia, o zabytkach, rzemiośle artystycznym i wątkach obocznych. Także o mojej dzielnicy – Podgórzu. Rzeczy nowe, stare, wnioski, refleksje i pytania. Oby ciekawe... /TORUNIARKA – Katarzyna Kluczwajd/ https://www.facebook.com/katarzyna.kluczwajd Blog nie mógłby zaistnieć bez prac Andrzeja R. SKOWROŃSKIEGO – najlepszego fotografa dokumentalisty sztuki toruńskiej i w Toruniu. Andrzej ma zdjęcie każdego miejscowego zabytku i ciekawego miejsca, a jego ogromny album jest zawsze otwarty dla badaczy, tak jak On – dla przyjaciół.