Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 16 lutego 2015

HITY I KITY EKSTRA - LUTY 2015


PRZODEM I TYŁEM 
– LOKALNIE – 
DO RZECZYWISTOŚCI 
I DO BYLEJAKOŚCI



LUTY 2015

KIT

Tym razem tylko KIT. Tylko - ale WYSTARCZY.

Wygląda na to, ze wykrakałam. Wykrakałam „postaw-sobie-na-starówce-cokolwiek”. Chociaż nie, to zbytnie zadufanie w sobie! – przecież pomysłowość naszych decydentów nie zna granic…

O co chodzi? O kolejną „budowlę” w stylu szklanego domku przy ul. Podmurnej (czyli budynek-którego-miało-nie-być-w-tym-kształcie...), która zapewne powstanie w samym centrum Starego Miasta, a urągającą zasadom ochrony przestrzeni historycznej. Czyli o kiosk na placu podominikańskim, który pomysłodawcy chcą wbudować w narożnik muru okalającego plac. Sprzedaż z tegoż kiosku miałaby się odbywać przez okno… wybite w tym murze, od strony ulicy. CUUUDO...

O takie „szczegóły”, jak ewentualny tryb bezprzetargowy (bo „nie było zainteresowania, to nie ma przetargu” – jak w przypadku terenu dla spółki Toruńskie Sukiennice) czy kwota dzierżawy, nawet nie wspominajmy.

Cóż, tak wygląda metoda faktów dokonanych (istotne tylko, KTO ich dokonuje): koszmarny szklany domek przy ul. Podmurnej, taras pierogarni w przestrzeni placu podominikańskiego, pomysł kiosku z dziurą w murze.

Co dalej? Może szalet z dykty w centralnym punkcie Rynku Staromiejskiego? W stylu mauretańskim? Bez przetargu?
Żeby było tak ładnie, jak tutaj...

za: Miejski Konserwator Zbytków,
https://www.facebook.com/MKZwToruniu/photos/a.1546369715575408.
1073741828.1546361802242866/1546379625574417/?type=1&theater


2 komentarze:

  1. Zupełnie jak w Elblągu!
    Tylko że to miasto dotarł kataklizm wojenny... .

    OdpowiedzUsuń
  2. Dokładnie, w po dawnym Elblągu zostały tylko gruzy..tu odbudowa w nurcie retrowersji ma już powiedzmy pewną tradycję i jakiś sens. W przypadku Torunia to zwykłe niszczenie historycznej przestrzeni. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do nas: http://staremiastoelblag-mah.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

O mnie

Moje zdjęcie
TORUNIARNIA i TORUNIARKA – jak firma i jej przedstawicielka. Tak właśnie ma być. Toruń to moja „firma”, na rzecz której pracuję od lat. Ten drugi neologizm – co do genezy analogicznie jak szafiarka. Toruniarką jestem od dawna. A zacięcie edukacyjne i przymus działania na rzecz dobra wspólnego należą do katalogu moich (licznych) wad. Jestem historykiem sztuki, zabytkoznawcą, regionalistką, muzealniczką (raczej byłam; zwolniona po ponad 26 latach pracy w Muzeum Okręgowym, zob. http://forum.pomorska.pl/mobbing-w-torunskim-muzeum-dyrektor-to-nas-nie-dotyczy-t92558/). Pracuję społecznie w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Będzie o: kulturze i sztuce Torunia, o zabytkach, rzemiośle artystycznym i wątkach obocznych. Także o mojej dzielnicy – Podgórzu. Rzeczy nowe, stare, wnioski, refleksje i pytania. Oby ciekawe... /TORUNIARKA – Katarzyna Kluczwajd/ https://www.facebook.com/katarzyna.kluczwajd Blog nie mógłby zaistnieć bez prac Andrzeja R. SKOWROŃSKIEGO – najlepszego fotografa dokumentalisty sztuki toruńskiej i w Toruniu. Andrzej ma zdjęcie każdego miejscowego zabytku i ciekawego miejsca, a jego ogromny album jest zawsze otwarty dla badaczy, tak jak On – dla przyjaciół.