Szukaj na tym blogu

piątek, 21 lutego 2014

CUD MACHINA PAROWA DO... ROBIENIA LODÓW (KALENDARIUM CODZIENNOŚCI)



Miniaturową cud machinę parową własnej konstrukcji w lutym 1870 roku miał zamiar zaprezentować torunianom „prof. Eisner z Tryestu”. Anonsował się w prasie: pokaz w mieszkaniu swym w hotelu Sanssouci. Machina jest niezwykle użyteczna, bo napędza nie tylko sikawę pożarową z podwójną pompą, ale też porusza przyrząd do robienia lodów, masła, machinę do szycia itd. Prasa donosiła, iż machina prof. Eisnera wszędzie „doznawała pochlebnego sądu znawców, a liczne świadectwa dyrektorów szkół polecają wykład i okaz profesora jako pouczający dla laików i szkolnej młodzieży”.


Modele machin parowych na użytek domowy (jako zabawki), choć znacznie później,
oferował A. Naucka zakład zegarmistrzowski, skład zegarów, wyrobów złotniczych, pomocy naukowych, artykułów elektrycznych i optycznych, przy ul. Ducha Św. 13 (lata 90. XIX w.). Thorner Presse, 15.11.1898.

Warto zwrócić uwagę na miejsce wspomnianych wykładów – miejscowy hotel. W tym czasie (2. połowa XIX w.) powszechne było świadczenie różnego rodzaju usług przez wędrownych specjalistów właśnie w hotelowych pokojach i salach.  W hotelach organizowano
okazjonalne wyprzedaże towarów różnych firm spoza Torunia, najczęściej w okresach wiosennych i jesiennych jarmarków, świąt Bożego Narodzenia, także latem. Tu swoje zawodowe czynności sprawowali zamiejscowi lekarze, dentyści, odbywały się kursy kupieckie i inne. W hotelach  można było odwiedzać wędrowne wystawy malarstwa, często połączone z aukcjami dzieł sztuki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O mnie

Moje zdjęcie
TORUNIARNIA i TORUNIARKA – jak firma i jej przedstawicielka. Tak właśnie ma być. Toruń to moja „firma”, na rzecz której pracuję od lat. Ten drugi neologizm – co do genezy analogicznie jak szafiarka. Toruniarką jestem od dawna. A zacięcie edukacyjne i przymus działania na rzecz dobra wspólnego należą do katalogu moich (licznych) wad. Jestem historykiem sztuki, zabytkoznawcą, regionalistką, muzealniczką (raczej byłam; zwolniona po ponad 26 latach pracy w Muzeum Okręgowym, zob. http://forum.pomorska.pl/mobbing-w-torunskim-muzeum-dyrektor-to-nas-nie-dotyczy-t92558/). Pracuję społecznie w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Będzie o: kulturze i sztuce Torunia, o zabytkach, rzemiośle artystycznym i wątkach obocznych. Także o mojej dzielnicy – Podgórzu. Rzeczy nowe, stare, wnioski, refleksje i pytania. Oby ciekawe... /TORUNIARKA – Katarzyna Kluczwajd/ https://www.facebook.com/katarzyna.kluczwajd Blog nie mógłby zaistnieć bez prac Andrzeja R. SKOWROŃSKIEGO – najlepszego fotografa dokumentalisty sztuki toruńskiej i w Toruniu. Andrzej ma zdjęcie każdego miejscowego zabytku i ciekawego miejsca, a jego ogromny album jest zawsze otwarty dla badaczy, tak jak On – dla przyjaciół.