Szukaj na tym blogu

wtorek, 18 kwietnia 2017

KURT GRIMM = MĄŻ SWOJEJ ŻONY /GENDER SPRZED LAT.../


Torunianie znają nazwisko NAJsławniejszego fotografa z lat II wojny światowej, za sprawą którego – co by nie mówić – wiele miejsc, dzieł sztuki, wydarzeń uzyskało dokumentację cenną dziś z historycznego punktu widzenia. To oczywiście Kurt Grimm. Tu na jego temat krótka historia z cyklu: mąż swojej żony 😉

Podpis Anne Grimm,
dokument ze zbiorów Archiwum Państwowego.


To dzięki fotografiom dokumentalnym Grimma z lat 1940-1944 znamy muzealne zasoby – dzieła, których już nie ma..., np. prace "albumistów toruńskich", kompozycje Gärtnera, o których pisałam kilka dni temu, figurę Pięknej Madonny Toruńskiej po konserwacji (1942), niemiecką galerię malarstwa, której Muzeum pozbyło się pod koniec lat 50. XX w.

Niemcy celowo rozwijali w Muzeum archiwum fotografii (Bildarchiv), którego znaczny część stanowiły prace Grimma, ale kupowano też dawne zdjęcia od osób prywatnych. Bildarchiv to wizerunki muzealiów i muzeum, widoki miasta, gmachów i detali architektonicznych etc. Utworzyli też nowy dział dokumentacji współczesnej (Zeitgeschichtliches Sammlung), ważny wówczas ze względów ideologicznych. Jeden z cennych zespołów tego działu to dokumentacja uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod pomnik Mikołaja Kopernika w 1943 roku. O wykorzystaniu tych wizerunków w celach propagandowych (publikacje i prasa) jako zaświadczających o odwiecznej niemieckości miasta pisze Piotr Birecki (Sztuka w Toruniu w okresie okupacji hitlerowskiej, Toruń 2012, s. 23-24).

Ale ad rem, czyli ad Kurt 😊 Co nowego w jego sprawie? Podczas poszukiwań archiwalnych na temat Carla Bonatha (na konferencję "młodszego pokolenia" 13 V) trafiłam na Kurta i – co istotne – jego małżonkę. Okazało się, że to nie Kurt, ale jego żona Anne Grimm była właścicielką i prowadziła zakład przy  Seglergasse! Taki gender z czasów dawno minionych 😉

za: http://pocztowki.antykwariat.biz/object/index/id/12434
O Anne Grimm dowiedziałam się, że:
-- urodziła się 6 XI 1897 w Nürnberg (Norymberga),
-- przed zamążpójściem nosiła nazwisko Meyer,
-- była ewangeliczką,
-- należała do: NSDAP – od 1939 r., NSF (National Socialist Fauenschaft) – od 1933 r., DAF (Deutsche Arbeitsfront) – od 1935 r.

O Kurcie (zob. fotografenwiki , oprac. prof. Marek Podlasiak
): 

-- urodził się 25 czerwca 1890 w Zeulenroda (Turyngia),
-- był ewangelikiem, 
-- z żoną Anne w Toruniu zamieszkał przy Seglergasse 31,
-- wcześniej mieszkali w Norymberdze, przy Peter Henleinstrasse 77.
-- Kurt i Anne mieli dwoje dzieci w wieku 15 i 20 lat (dane z 1940 roku).

Zakład pod nazwą: Anne Grimm Photo-Spezialgeschäft und Verlages mit /.../ Aufnahmen przy Seglergasse 31 otwarto (zapewne w sierpniu) w 1940 roku. W lokalu były woda, gaz, elektryczność i ogrzewanie. Anne miała uprawnienia mistrzowskie w fotografii od 1935 roku. Wcześnie, od 1919 roku prowadziła analogiczny zakład w Norymberdze. W 1941 roku firma pracowała pod nazwą Photospezialhaus und Labor, Seglergasse 10. 

W pismach z czerwca 1942 roku izba rzemieślnicza chwali atelier Anne Grimm, ale krytykuje fakt, iż w witrynie jest także nazwisko pana Grimma. Należałoby je usunąć, bo nie jest on właścicielem zakładu! Wszak wiadomo powszechnie, że mąż Anne jest przede wszystkim fotoreporterem.

Przy okazji śledzenia wspomnianego Carla Bonatha dogrzebałam się też kilku drobiazgów na temat Hermana / Hermanna Spychalskiego (niebawem w toruniarni), o którym pisała Anna Zglińska. Ciekawe historie...


poniedziałek, 17 kwietnia 2017

ZA-KICAJĄCE PIERNIKI WIELKANOCNE


Wielkanocne - a właściwie już powielkanocne - impresje... piernikowe 😊 
Firma Hermanna Thomasa (zał. 1857) słynęła nie tylko z wyrobu katarzynek i wielu innych słodkich specjałów, ale też z tradycji ciekawie udekorowanych witryn firmowego sklepu. W 1927 roku „Słowo Pomorskie” donosiło:
Uwagę przechodniów na Rynku Nowomiejskim zwraca okno wystawowe f-my „Hermann Thomas”, jest tam bowiem wystawione istne arcydzieło kunsztu cukierniczego a zarazem owoc prawdziwie benedyktyńskiej pracy rozmiłowanego w swej sztuce mistrza, mianowicie „przytułek kurcząt”. Olbrzymie jaje z czekolady z oświetlonem wieczorami elektrycznością wnętrzem, służące jako „przytułek” dla całej czeredki małych kurczątek, o tyle praktycznych, że można je zjeść nieupieczone, są bowiem całe wykonane z marcepanu. Cały ten olbrzymi „budynek” łącznie z ogrodzeniem, słupkami itp. można zjeść. Poza tem wystawa udekorowana jest licznemi zajączkami, jajkami itp. wielkanocnemi smakołykami, wyrabianemi przez tę firmę…

Już nie pora życzyć smacznego, ale powspominać można... 😉

środa, 12 kwietnia 2017

SCHNELLPHOTOGRAPHIE, CZYLI FOTOPLASTYKON PRZY CHEŁMIŃSKIEJ

Fotoplastykon przy ul. Chełmińskiej 7, funkcjonujący ponoć jeszcze w latach 70., przetrwał w pamięci torunian, a fizycznie – w Muzeum Etnograficznym. Do dziś niewiele było o nim wiadomo...

Warszawski = wciąż czynny!
za: http://fotoplastikonwarszawski.pl/

Prapoczątki
tego rodzaju urządzeń sięgają końca lat 30. XIX w., kiedy zastosowano przeglądarkę do oglądania stereoskopowych fotografii, tj. dających efekt trójwymiarowości (stereo-foto w Toruniu tutaj). Upowszechniła się ona w połowie XIX w. Po raz pierwszy publicznie fotografię stereoskopową pokazano w 1851 roku na Wystawie Światowej w Londynie.
Fotoplastykon, który umożliwiał oglądanie zdjęć stereoskopowych przez wzierniki ze szkłem powiększającym, okres świetności przeżywał nieco później, w 3. tercji XIX w. Klientom fotoplastykonów najczęściej oferowano do oglądania cykle krajoznawcze lub etnograficzne, ale bywały też obyczajowe, a nawet… nieco pikantne. O działających w Toruniu fotoplastykonach zob. tu oraz tutaj.

Fotoplastykon (Photomatonbetrieb, Schnellphotographierer Betrieb) przy ul. Chełmińskiej 7 uruchomił w sierpniu 1941 roku Joseph Lesniewski z Gotenhafen, zam. Adolf-Hitlerstrasse 36. Używał też nazwiska Leser. Musiał wyremontować lokal, spełnić wymogi sanitarne etc.
W grudniu 1941 roku w „Thorner Freiheit” pisano, że Schnellphotographierer Betrieb czynny jest codziennie bez przerwy w godz. 8.30-18.30, pokazy dotyczą obrony kraju, partii (wiadomo jakiej...), a także światowych podróży.





wtorek, 11 kwietnia 2017

PAROWO-WITRAŻOWA ZAGADKA ROZWIĄZANA!

Witrażowa zagadka z Dworu Artusa (marcowy spacer TSF) rozwiązana za sprawą Piotra Kożurno - dziękuję!
To dziwne urządzenie na jednej z kwater witrażowych sali wielkiej to regulator odśrodkowy obrotów - do sterowania mocą maszyny parowej mówiąc najprościej.

Cudo nasze z elewacji kamienicy przy ul. Ducha Św. 3
i z Dworu Artusa.

Piotr Kożurno
podpowiedział, że cudo takie możemy obejrzeć na elewacji kamienicy przy ul. Ducha Św. 3. Faktycznie - widziałam, wiedziałam, nie skojarzyłam! To kamienica Pod Herkulesem Franza Zährera, potocznie zwana Pod Atlantem, znana nam z młodszego pokolenia 😊


Tak cudo nasze wygląda w wikipedii.

O mnie

Moje zdjęcie
TORUNIARNIA i TORUNIARKA – jak firma i jej przedstawicielka. Tak właśnie ma być. Toruń to moja „firma”, na rzecz której pracuję od lat. Ten drugi neologizm – co do genezy analogicznie jak szafiarka. Toruniarką jestem od dawna. A zacięcie edukacyjne i przymus działania na rzecz dobra wspólnego należą do katalogu moich (licznych) wad. Jestem historykiem sztuki, zabytkoznawcą, regionalistką, muzealniczką (raczej byłam; zwolniona po ponad 26 latach pracy w Muzeum Okręgowym, zob. http://forum.pomorska.pl/mobbing-w-torunskim-muzeum-dyrektor-to-nas-nie-dotyczy-t92558/). Pracuję społecznie w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Będzie o: kulturze i sztuce Torunia, o zabytkach, rzemiośle artystycznym i wątkach obocznych. Także o mojej dzielnicy – Podgórzu. Rzeczy nowe, stare, wnioski, refleksje i pytania. Oby ciekawe... /TORUNIARKA – Katarzyna Kluczwajd/ https://www.facebook.com/katarzyna.kluczwajd Blog nie mógłby zaistnieć bez prac Andrzeja R. SKOWROŃSKIEGO – najlepszego fotografa dokumentalisty sztuki toruńskiej i w Toruniu. Andrzej ma zdjęcie każdego miejscowego zabytku i ciekawego miejsca, a jego ogromny album jest zawsze otwarty dla badaczy, tak jak On – dla przyjaciół.