Szukaj na tym blogu

czwartek, 16 lutego 2017

ŻYCIE PONAD HISTORIĄ - OSIEDLE zapomNIEnia



Chodzi za mną temat osiedla mieszkaniowego budowanego na Glinkach, na miejscu masowych mogił. Problem wałkowany od tygodni (odsyłam do licznych artykułów prasowych), ale alarm społeczników na decydętach skromne robi wrażenie / o ile w ogóle robi…

Plan obozu na Glinkach,
oprac. Adam Kowalkowski, Marcin Orłowski
(zob. tutaj).

Chodzi za mną ten wątek w kontekście tytułu, który nadałam inspirującej fotografii (jednej z moich super ulubionych) Katarzyny Rubiszewskiej: „Życie ponad historią”. W kontekście relacji: historia – życie, w skali
zarówno makro, jak i mikro.

Fot. Katarzyna Rubiszewska

Jak nazwać osiedle na Glinkach?
Osiedle ZapomNIEenia? Historii Wyklętej? Tradycji Podeptanej? Przyszłości bez Przeszłości? To tylko figura retoryczna – wynikająca z refleksji, ale i z bezradności.
Bardziej brutalnie rzecz nazywając: Osiedle po / na trupach. Ma już precedens w postaci nagrody po / na trupach, przyznanej przez Prezydenta (chodzi o Skwer Inwalidów Wojennych
). Osiedle ZapomNIEnia to inna historia, ale jak ulał pasują argumenty dotyczące Skweru j.w.: brak szacunku dla historii Torunia i torunian, wymazanie z mapy pamięci ważnego miejsca, także kwestie formalne
tu dotyczące prac archeologicznych związanych z likwidacją pochówków (czy jest jakiś nadzór?).
Cóż, życie ponad historią – w tym przypadku: niestety.


Chodzi i chodzi za mną temat życia ponad historią, tak skutecznie, że przyszła i inna refleksja, związana z miejscem, które zainspirowało Katarzynę Rubiszewską (j.w.). To kamienica przy ul. Sienkiewicza 7, często przechodzę tamtędy, często nachodzą mnie tam (i nie tylko tam
) refleksje inspirowane tym, co dzieje się wokół. Różne, jak różne są bieżące wydarzenia oraz życiowe atrakcje / „atrakcje”. 
W kontekście Glinek i Osiedla ZapoNIEnia dostrzegłam pod nr. 7 życie razem z historią. Wspólne. Jeszcze wspólne. Drzwi z bogatym detalem prowadzą w przeszłość. Dosłownie i symbolicznie. Pewnie i ona nie była tylko różowa, choć czasem chcielibyśmy tak myśleć.






Czasem chciałoby się doświadczyć zapomNIEnia w skali mikro: zapomnieć o problemach dnia codziennego, wyłączyć się, mieć święty spokój. Ale tak jak złudne jest udawanie, że problemy zniknęły
zamiast ich rozwiązywania, tak samo złe jest ZapomNIEnie w skali makro. O historii, tradycji, o naszych poprzednikach.
Co mieszkańcy Glinek opowiedzą swoim dzieciom o przeszłości tego miejsca? Jak będą uczyć szacunku do przeszłości i drugiego człowieka?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

O mnie

Moje zdjęcie
TORUNIARNIA i TORUNIARKA – jak firma i jej przedstawicielka. Tak właśnie ma być. Toruń to moja „firma”, na rzecz której pracuję od lat. Ten drugi neologizm – co do genezy analogicznie jak szafiarka. Toruniarką jestem od dawna. A zacięcie edukacyjne i przymus działania na rzecz dobra wspólnego należą do katalogu moich (licznych) wad. Jestem historykiem sztuki, zabytkoznawcą, regionalistką, muzealniczką (raczej byłam; zwolniona po ponad 26 latach pracy w Muzeum Okręgowym, zob. http://forum.pomorska.pl/mobbing-w-torunskim-muzeum-dyrektor-to-nas-nie-dotyczy-t92558/). Pracuję społecznie w Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Będzie o: kulturze i sztuce Torunia, o zabytkach, rzemiośle artystycznym i wątkach obocznych. Także o mojej dzielnicy – Podgórzu. Rzeczy nowe, stare, wnioski, refleksje i pytania. Oby ciekawe... /TORUNIARKA – Katarzyna Kluczwajd/ https://www.facebook.com/katarzyna.kluczwajd Blog nie mógłby zaistnieć bez prac Andrzeja R. SKOWROŃSKIEGO – najlepszego fotografa dokumentalisty sztuki toruńskiej i w Toruniu. Andrzej ma zdjęcie każdego miejscowego zabytku i ciekawego miejsca, a jego ogromny album jest zawsze otwarty dla badaczy, tak jak On – dla przyjaciół.